Podziemny Wrocław: wizyta u Frankenheimera

Kulicki nigdy nie był u Frankenheimera. Nie znał nawet jego adresu. Musiał więc zlecić któremuś z młodych wilczków zdobycie tej informacji, co kosztowało go pięć dych i sporo nerwów. Teraz jednak stał przed antywłamaniowymi drzwiami, dysząc po wspinaczce na piąte piętro. Jakiś bałwan zablokował windę na samej górze. Czubek wpadł chyba na pomysł, aby wsadzić do niej tapczan. Kulicki rozważał przez chwile, czy nie wejść tam i nie spuścić entuzjaście przeprowadzek […]