Bartosz Adamiak

dystopie, postapo i inne brednie

Rozwiązanie problemu księgarskiego

Rozwiązanie problemu księgarskiego

Nie od dziś wiadomo, że rynek księgarski to Czarnobyl. Czytelnictwo w Polsce słabo, ale stabilnie. W 2017 roku 38% ludzi sięgnęło przynajmniej po jedną książkę…   ufff…  dobrze, że nie ma już książek telefonicznych 🙂

Problemów jest więcej. Lipa jest z cenami i z nadprodukcją. Krótko mówiąc – jest więcej książek, niż ludzie chcą kupować i czytać. A ponieważ z jakiegoś powodu ta branża wciąż istnieje, jest cała masa gąb do wykarmienia. To owocuje szeregiem patologii – księgarnie zwlekają z płacenia wydawcom. Wydawcy żyłują książki pod kątem objętości, żeby móc podwyższać ceny, pisarze masowo pchają się do wydawnictw wiedząc, że nie czeka tam ich nic ciekawego.

Ale ja wpadłem na pewien interesujący pomysł, który mógłby oczyścić nieco rynek. I nie… nie jest to Noc oczyszczenia 🙂 [choć kto wie…  może to jest jakaś opcja? :)]

14 Udostępnień

Comments

comments

Zobacz także

Instagram