Duńskie postapo – The Rain s01e04 Nie ufaj nikomu

The Rain s01e04 - Nie ufaj nikomu

O swoich ogólnych refleksjach na temat serialu The Rain, a konkretnie jego trzech pierwszych odcinków, pisałem na swoim głównym blogu. Moje uczucia były, delikatnie mówiąc, mieszane. Ale jedziemy dalej…

Od samiutkiego początku, gdy tylko usłyszałem o tym, że Duńczycy robią serial postapo dla Netflixa, byłem nastawiony do projektu entuzjastycznie. Czego oczekiwałem? Nie wiem. Czegoś innego. Czegoś świeżego i może nieco odmiennego od typowego schematu, ogrywanego bez żenady przez kolejne serie The Walking Dead. W trzech pierwszych odcinkach uderzyła mnie właśnie ta niespodziewana odtwórczość oraz cała masa niespójności, które podważały sens wszystkiego – wirus w deszczu, ale ocaleni są w stanie uzdatnić wodę do picia ergo – są w stanie zabić wirusa. O co cała sprawa?

Czytaj także: The Rain s01e05 – Nie trać wiary

UWAGA! STREFA SPOJLERÓW!

Nie ufaj nikomu!

Człowiek człowiekowi wilkiem. Zwłaszcza po apokalipsie. Nie inaczej jest w świecie The Rain, w którym – jak już ustaliliśmy – wszyscy chodzą głodni. Grupa ocalonych to były żołnierz Martin, który przez swoją słabość doprowadził do śmierci swoich kolegów; Patrick, o którym w czwartym odcinku nadal nie za wiele wiemy (ale czuję, że dowiemy się w piątym), kłamczuszka Beatrice, Lea i Jean oraz Simone i Rasmus, którzy są dziećmi naukowca.

W czwartym odcinku poznajemy zarys historii Jeana, która to historia jest oczywiście dramatyczna i traumatyczna. Dostajemy także więcej informacji na temat tzw. „obcych”, czyli bojówkarzy likwidujących ludność cywilną oraz Apollona, czyli tajemniczej organizacji, placówki badawczej, z którą związany jest ojciec Simone i Rasmusa. A także sieć bunkrów.

Czytaj także: The Rain – wnioski końcowe

Dźgnięty

W trzecim odcinku Rasmus został dźgnięty nożem w brzuch przez głodnego ocaleńca. Jakoś przegapiłem ten fakt, ale Simone wie, że w pewnej miejscowości jest lekarka. W międzyczasie natrętne retrospekcje pokazują nam traumatyczne przeżycia Jeana, a my widzimy potyczkę z „obcymi”. Jean poznaje tatuaż na ramieniu jednego z nich i chce, by ich zabić. Martin  ma to zrobić, ale okazuje się (znów) miękką szyją (dziwne, bo myślałem, że Duńczycy lubią strzelać do bezbronnych). Prawdopodobnie chce się podlizać dobrotliwej Simone. Przypomina mi to trochę, jak Carlowi nie starczyło jaj, by zabić zombiaka na bagnach i przez to zginął Dale.

W grupie w każdym razie narastają napięcia, niczym w Beverly Hills 90210. Martin, który do tej pory pukał Beatrice, najwyraźniej chce spróbować czegoś nowego z Simone. Beatrice pogrywa w jakieś dziwne gierki i chyba sadzi się na niewinnego Rasmusa. Jean okazuje się być człowiekiem, który nie tylko podjada w tajemnicy przed innymi, ale także jest mordercą. W odcinku czwartym zabija podwójnie. Raz niechcący, raz z zemsty. I to jest cały jego dramat.

Mimo wszystko jest lepiej

Napięcie narasta. Podziały w grupie, choć są nieco na poziomie problemów szkolnych nastolatków, budzą pewien niepokój. Niepokoi mnie mianowicie to, czy Martin jest pipą, a Patrick opuści grupę, czy może cała intryga pójdzie właśnie w rozterki miłosne, a tytułowy deszcz rozmyje się niczym… no… deszcz. Krótko mówiąc obawiam się, czy serial nie poleci po koleinach wyznaczonych przez The Walking Dead, gdzie wątek zombie całkowicie zszedł na dalszy plan, a my obserwujemy jakieś absurdalne rozgrywki pomiędzy kolejnymi gangami i psychopatami.

Mimo wszystko wierzę, że jest iskierka nadziei, ponieważ pani doktor, która miała połatać Rasmusa, jakimś cudem okazała się koleżanką z pracy ojca Simone i Rasmusa. Przez chwilę chciała ich zabić w zemście, bo ich ojciec, który na początku sprawiał wrażenie pełnego chęci do pomocy, okazał się odpowiedzialny za całe zamieszanie. Ale na wysokości zadania stanął dzielny Patrick, który chwilowo przejął broń od pipy Martina i zrobił lekarzycy dziurę w szyi.

Czytaj także: The Rain – wnioski końcowe

Zastanawia mnie tylko, dlaczego oni nie zbierają broni? Przecież w czwartym odcinku mogli zdobyć co najmniej cztery sztuki broni! (3 od „obcych” i sztucer, który wziął Jean).

Czytaj także: The Rain s01e05 – Nie trać wiary

Liczę, że w kolejnych odcinkach zobaczę coś prawdziwie duńskiego, na miarę Valhalla Rising.

Photo by Daiga Ellaby on Unsplash


Zostaw opinię na lubimyczytac.pl. Każda jest dla mnie bardzo cenna!

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3996535/reset

Polub, by dostawać informacje o nowych rozdziałach:

Polub, jeśli podobają Ci się ilustracje:

4 Udostępnień

Podobało Ci się?/Nie podobało Ci się? Skomentuj. Dzięki! :)