Pierwsza Noc Oczyszczenia

Jeżeli kino w jakiś sposób odzwierciedla aktualne nastroje społeczne, należałoby teraz postawić pytanie – co takiego siedzi w głowach Amerykanom? Po obejrzeniu pierwszych trzech części Nocy oczyszczenia miałem różne refleksje, ale jednak brak precyzyjnej odpowiedzi. Dziś obejrzałem Pierwszą noc oczyszczenia…  i chyba już wiem.

Czytaj dalej

Noc oczyszczenia – pomysł prosty, jak budowa cepa, ale na swój sposób doskonały. Twórcy Piły mogliby na tym ujechać z 10 odcinków. Czy twórcy Nocy oczyszczenia są na tej samej drodze? Miejmy nadzieję, że nie…

Czytaj dalej

Plague Inc.

Nie ma to, jak zapach zarazy o poranku. A w Plague Inc. wcielamy się waśnie w zarazę. A właściwie w zarazę, która jest firmą. Bowiem Plague Inc. to rodzaj menadżera plagi. Okazuje się, że wykańczanie ludzkości może być całkiem niezłą zabawą…

Czytaj dalej

Obejrzałem Rover z pewnym opóźnieniem, bo aż po czterech latach od premiery. Nie wiem zresztą, czy ten film miał w ogóle jakąś prawdziwą premierę, ponieważ to australijski film. Jak Mad Max i ostatnio Cargo. Dlaczego to podkreślam? Ano dlatego, że po raz pierwszy obejrzałem kino postapo, które nasuwa mi tak wiele skojarzeń z Resetem…

Czytaj dalej

Nawyki żywieniowe

Porozmawiajmy o nawykach żywieniowych. Większość z nas ma zapewne złe. Bardzo dużo osób chce, aby te nawyki były jak najlepsze, ale w dobie szumu informacyjnego ludzie nabierają się na różne fałszywki – co rusz słyszymy, że coś jest zdrowe, a chwilę potem, że jednak nie. Co do żywienia można z pewnością jednak stwierdzić kilka faktów.Czytaj dalej

Day R Survival

Z grami na Androida zawsze mam duży problem. Telefony mają niby większą moc obliczeniową, niż mój pecet pod koniec lat 90-tych, a mimo to, nie ma na Androida mojej ulubionej gry z ówczesnego czasu Half-Life. Wynika to z tego, że same telefony mają mnóstwo ułomności – mały ekran, małe możliwości sterowania, i tak naprawdę mała wydajność sprzętowa. Ale są i gry wyjątkowe. I jedną z nich jest Day R SurvivalCzytaj dalej

Nieczęsto zdarza mi się pisać o muzyce na tym blogu. Właściwie pozwoliłem sobie na to raz, z okazji mojej eksplozji fascynacji kilkoma hiphopowymi albumami. Dziś jednak klimat zgoła inny – płyta jazzowego ansamblu Morte Plays z Zielonej Góry, który w ubiegłym roku wydał płytę o zachęcającym tytule „Postapo”, i dlatego trafił na takie serwisy jak strefaapokalipsy.pl, fallout-corner.pl czy nerdkobieta.pl. Głównie jako patronaty medialne. Z ciekawości posłuchałem.Czytaj dalej