Podziemny Wrocław - Rozdział XVII.

Rozdział XVII.

Artur Mogliński zatrzymał samochód na poboczu. Wszędzie wokół był las i robiło się coraz ciemniej. Nie zatrzymał się jednak, by nazbierać grzybów. Zatrzymał go znak „Uwaga. Ptasia grypa”. Przez drogę przeciągnięty był druciany płot. Bardzo[…]

Kontynuuj czytanie …
Podziemny Wrocław rozdział XVI.

Rozdział XVI.

– Kulicki, obudź się! Głos Marczenki rozbrzmiewał w całkowitej ciemności, pozbawionej jakiejkolwiek przestrzenności. Zupełnie, jakby siedzieli w szafie. – Andriej? Gdzie jesteś? – zapytał inspektor. – W dupie. Nie ma mnie tu – odparł jasnowidz.[…]

Kontynuuj czytanie …
Podziemny Wrocław - Rozdział XV.

Rozdział XV.

Nadinspektor Wacław Gałka nie miał najmniejszych wątpliwości, że jego kariera właśnie się zakończyła. Przed nim, na biurku, leżał raport. Obok pusta butelka po wódce. Jeszcze dalej rewolwer Gward. Chwycił broń dwiema rękami, obrócił do siebie[…]

Kontynuuj czytanie …
Podziemny Wrocław - Rozdział XI.

Rozdział XI.

Artur Mogliński odwiedził ciotkę. Wziął prysznic, ogolił się i wypryskał zapachem. Z szafy wyciągnął ubrania po świętej pamięci wuju, który odszedł tragicznie pięć lat wcześniej. Nieszczęśnik z niewyjaśnionych przyczyn wszedł pod tramwaj, i choć sprawa[…]

Kontynuuj czytanie …
Podziemny Wrocław - Rozdział IX.

Rozdział IX.

Mogliński kolejny dzień z rzędu kręcił się wzdłuż ulicy Trzebnickiej i mostów, w poszukiwaniu jakiegokolwiek śladu istoty utrwalonej na filmie. Sypiał w swoim domu, jadał w barach mlecznych za pieniądze pożyczone od Neo, a później[…]

Kontynuuj czytanie …
Podziemny Wrocław - Rozdział VIII.

Rozdział VIII.

Prokurator Karol Płotka leżał na łóżku, zupełnie nagi. Jego nadgarstki były przywiązane skórzanymi rzemieniami do ramy łóżka. Podobnie sytuacja miała się ze stopami. Było to bardzo stare łóżko szpitalne, które ktoś wspaniałomyślnie kupił przy okazji[…]

Kontynuuj czytanie …