Bartosz Adamiak

dystopie, postapo, survival i inne brednie

literatura umrze

Literatura umrze za 3… 2… 1…

Pamiętacie budziki albo odtwarzacze mp3? Dziś mało kto ich używa, choć jeszcze kilka lat temu uchodziły za rzecz absolutnie niezbędną lub przynajmniej ostatni krzyk mody. Czasy się zmieniają. Coraz więcej rzeczy mamy dostępnych na żądanie.Nie musimy już czekać do 20:00 na nowy odcinek Bonanzy… łykamy na raz cały sezon Ricka i Morty`ego na Netflix. Żodyn problem. Tylko trzeba za to wszystko płacić czasem, bo czas to pieniądz. Czytanie książek jest zatem cholernie drogie, jeśli porównać je choćby do super-wszystkiego, dostępnego od ręki, w dowolnych dawkach…

Literatura od wielu lat opiera się zmianom, zdając się być jednym z filarów cywilizacji. Ale tak po prawdzie to powszechny dostęp do literatury nie jest tak stary jak sama literatura. Co więcej – jej funkcja rozmywa się coraz bardziej. Mamy nieograniczone możliwości w komunikowaniu się, przekazywaniu informacji, wiedzy, wspomnień czy nawet emocji.

Photo by Glen Noble on Unsplash

2 Udostępnień

Comments

comments

Zobacz także