Reset: suchego przestwór oceanu

Czarna flaga złowieszczo załopotała na wietrze. Potrzebowałem dobrych kilkunastu sekund, by odzyskać świadomość po tym jakże nieprzyjemnym uderzeniu w skroń. Nadal niewyraźnie i trochę podwójnie, ujrzałem trupią czachę i dwa piszczele – piraci. Skurwysyńskie nasienie, pomyślałem. – Gadaj jak cię zwą, bo rekinom każę rzucić. Zachrypnięty głos należał do człowieka, którego wszyscy traktowali z ogromnym szacunkiem. Niewątpliwie musiał on być kapitanem tej krypy. A właściwie ciężarówki. Okrętem tych kolesi była […]

Skowyt z gór

Jan Hern leżał w trumnie bez życia. Jego blada skóra lekko połyskiwała w nikłym świetle padającym z małych, zakratowanych okienek, barwą i teksturą przypominała wosk. Arktus nachylił się nad przyjacielem i dyskretnie pociągnął nosem. Poczuł jedynie chłodną, piwniczną stęchliznę i smród szczurzych odchodów.

Opowiadanie konkursowe: Ostatni zombie

Poniżej moje zwycięskie opowiadanko, napisane na konkurs „Ostatni zombie” organizowany przez fanpage powieściologia.pl. Rzecz, z której szczególnie jestem dumny – z tytułem ma 10 000 znaków, czyli dokładnie tyle, ile wynosił limit 🙂 Wiecie dlaczego to takie ważne? Bo musiałem się mocno zastanowić nad tym, które słowa wywalić lub zastąpić jakimiś krótszymi/dłuższymi.

Urzędnicy

Przyszli po mnie pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie. Drzwi otworzyli swoim kluczem i rozsiedli się w salonie, przy moim śniadaniu i kawie. Przynajmniej tak ich zastałem, kiedy wyszedłem z łazienki w pidżamie, szlafroku i kapciach. – Dzień dobry – powiedziałem. – Dzień dobry – odpowiedział jeden z nich, nie odrywając oczu od telewizora. Drugi kończył właśnie jeść moją zimną już jajecznicę na pomidorach, co wprawiło mnie w nieprzyjemny nastrój. Wszyscy trzej […]