Bartosz Adamiak

dystopie, postapo, survival i inne brednie

Bojan Toporek

Bojan Toporek(lager niefiltrowany)

0 Udostępnień
Bojan Toporek

W Toporku zagustowałem ze dwa, trzy lata temu. Już nawet nie pamiętam, w jakich okolicznościach. Zapewne wziąłem go przypadkiem, zupełnie nie kojarząc z niczym. A dziś powiedziałem pani w sklepie, że to moje ulubione piwo.

Sytuacja wyglądała tak, że przede mną jakiś żul brał najtańsze browary mówiąc przy tym, że on nie może pić piwa. Nie słyszałem całej rozmowy, ale może tłumaczył, że to nie dla niego. Kiedy ja postawiłem na ladzie Bojana Toporka, pani powiedziała, że w końcu coś innego, i że „ten Toporek w ogóle nie idzie”. No to ja się obruszyłem i powiedziałem, że to moje ulubione piwo. A ona, że czy to jakieś smakowe. A ja mówię, że smakuje inaczej, ale nie jest smakowe. Zwykłe piwo, na innym chmielu i tak dalej…

Taka anegdotka.

Na butelce Toporka możemy znaleźć informację, że piwo to dedykowane jest Polskim Strażakom (z dużych liter). Odpowiada temu także wzornictwo i kolorystyka etykiety. Za całość odpowiada browar w Bojanowie, należący do Browary Regionalne Jakubiak sp. z o.o., czyli produkt bardzo polski, bardzo prawilny, legitny i patriotyczny. Mówię o tym tak trochę z przymrużeniem oka, ale dla niektórych jest to istotne. Dla mnie w sumie także, bo akurat spółka Jakubiaka robi dobrą robotę – piwa np. z Bojana, są bardzo dobre i nie są to koncerniaki. Jest jakość, jest dbałość i są takie właśnie smaczki jak to, że Toporek jest dedykowany Polskim Strażakom. Bardzo mi się to podoba, i mogę pić za zdrowie Polskich Strażaków. Należy im się!

Kilka słów o samym piwie

Nie będę udawał, że się znam 🙂 Bojan Toporek posiada smak charakterystyczny i ciekawy. Jest to taki smak, którym wzgardzić mógłby Janusz Cebulowski albo Mietek spod sklepu. Zatem z pewnością nie znajdzie sobie poklasku wśród ciżby na festynach disco polo. Raczej jest to smak snobistyczny, bardziej dla posiadaczy dwudziestoletniego Volkswagena Passata, wąsa oraz przedsiębiorstwa usługowo-handlowego z „pol” na końcu. Czyli kogoś takiego, jak pan Marek Jakubiak. Nie chciałbym, aby to porównanie było odebrane pejoratywnie czy prześmiewczo. Chodzi mi o ludzi, którzy są solą tej ziemi.

Jest to piwo smaczne, które można degustować ciepłymi wieczorami, choć niekoniecznie w dużych ilościach. Dla mnie poza porterem bałtyckim (chociażby Żywiec Porter), jest to absolutny numer jeden spośród piw, które można nabyć łatwo (bywają w normalnych sklepach) i w miarę przystępnej cenie (nie przekracza 6 zł). Procentaż też wydaje mi się względnie uczciwy.

Naprawdę warto spróbować, jeśli ktoś nie jest zatwardziałym betonem.

ABV:6%
IBU:
Malts:słód pilzneński
Hops:chmiel Marynka i Lubelski oraz Cascade
Beer Number:#2
0 Udostępnień

Zobacz także