Urzędnicy

Przyszli po mnie pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie. Drzwi otworzyli swoim kluczem i rozsiedli się w salonie, przy moim śniadaniu i kawie. Przynajmniej tak ich zastałem, kiedy wyszedłem z łazienki w pidżamie, szlafroku i kapciach. – Dzień dobry – powiedziałem. – Dzień dobry – odpowiedział jeden z nich, nie odrywając oczu od telewizora. Drugi kończył właśnie jeść moją zimną już jajecznicę na pomidorach, co wprawiło mnie w nieprzyjemny nastrój. Wszyscy trzej […]